Cena innowacyjności 230°C

Specjaliści twierdzą, że szkodliwość urządzeń do stylizacji ciepłem można w pełni ocenić dopiero po 5-10 latach. Tymczasem pierwsze oznaki uszkodzenia włosów pojawiają się już po 1-2 latach. Niemniej jednak żyjemy w erze nauki i technologii, która ciągle zaskakuje nowymi odkryciami – jakie urządzenia do stylizacji ciepłem wybrać i jak właściwie dbać o włosy, używając ich? Rozmowa z Valerijem Gigevičem, ekstrawaganckim stylistą włosów, znanym w mediach społecznościowych jako @plaukudievas.

Cena innowacyjności 230°C stopni

Nie jest tajemnicą, że urządzenia do układania włosów są projektowane do działania nawet w temperaturze 230°C. Po rozpoczęciu stosowania tak wysokiej temperatury dla uzyskania efektu pięknych włosów, szkoda nie pojawia się od razu, dlatego intensywne korzystanie z tych urządzeń powoduje niezauważalne gołym okiem uszkodzenia. Skutkiem są suche, pozbawione wilgoci, trudne do rozczesania i wypadające włosy, które z czasem zaczynają łamać się z powodu kruchości. „Użycie urządzeń do stylizacji ciepłem najczęściej wynika z chęci uzyskania szybkiego efektu, braku czasu oraz popularnych trendów na rynku mody włosowej. Wiele osób uważa, że włosy prostowane w niższej temperaturze, przeciągnięte szczypcami 4 lub więcej razy, będą mniej uszkodzone. Prawda jest taka, że lepiej jest prostować włosy dobrze rozgrzanymi szczypcami, ale przeciągając nimi tylko 2-3 razy. Jednak nawet to nie uchroni włosów przed uszkodzeniem, musimy pogodzić się z faktem, że używając ciepła do stylizacji włosów, szkodzimy im, a jeśli nie używamy środków ochronnych – będziemy musieli długo przywracać włosy do zdrowia, - twierdzi ekspert od włosów Valerij Gigevič.

Zdrowe włosy – nieaktualne, ważny jest tylko efekt?

Właścicielki kręconych włosów nie mogą żyć bez prostownic, a posiadaczki prostych włosów nie mogą się obejść bez lokówek. Suszarki do włosów są używane przez prawie wszystkich, gdyż oszczędzają czas. Jednak często nie myśli się o skutkach ubocznych urządzeń do stylizacji ciepłem. Wielu użytkowników, szukając odpowiedzi na pytanie, dlaczego stan ich włosów nagle się pogorszył, zapomina, że nie tylko nie używało środków ochrony włosów przed wysoką temperaturą, ale także nie zastanawiało się nad wpływem ciepła na ich kondycję. Niedawno międzynarodowa firma Kino International przeprowadziła badania, dzieląc użytkowników urządzeń do stylizacji ciepłem na trzy kategorie:

1) nieświadomi szkód wyrządzanych przez ciepło;

2) świadomi, ale ryzykujący;

3) świadomi, którzy nie chcą ryzykować.

Do której kategorii siebie zaliczasz?

I. Nieświadomi szkód wyrządzanych przez ciepło

Do tej kategorii należą użytkownicy, którzy nie zostali poinformowani o szkodliwym wpływie ciepła lub zostali poinformowani, ale pozostali obojętni. Ich głównym celem jest efektywna i szybka stylizacja, a zdrowie włosów nie jest dla nich ważne. Są to młodzi użytkownicy, którzy nie dbają o ochronę włosów przed wysoką temperaturą, używają urządzeń częściej niż zalecają producenci, a jeśli używają środków ochrony włosów przed ciepłem, to najczęściej w niewłaściwy sposób – zbyt mało lub zbyt dużo. „Miałem klientki, których włosy stały się bardzo cienkie i łamliwe od częstego prostowania lub kręcenia. Zawsze polecam zainteresowanie się środkami ochrony przed ciepłem, takimi jak odżywka bez spłukiwania, witaminy i olejki, które odżywiają włosy i chronią je przed ciepłem, suchym powietrzem i promieniowaniem UV, - mówi stylista i ekspert od włosów Valerij Gigevič.

II. Świadomi, ale ryzykujący

Użytkownicy drugiej kategorii wiedzą o szkodliwości ciepła i podejmują środki ostrożności, aby ją zminimalizować. Używają urządzeń rzadziej i w niższych temperaturach. Tacy użytkownicy są skłonni całkowicie zrezygnować z urządzeń do stylizacji ciepłem, szukają porad w mediach społecznościowych, nawet jeśli nie są oparte na badaniach. Doceniają zdrowie włosów, ale mimo to są gotowi ryzykować dla doskonałego wyglądu.

III. Świadomi, którzy nie chcą ryzykować

Trzecia kategoria to konsumenci, którzy ucierpieli na skutek stosowania urządzeń do stylizacji ciepłem i postanowili ich unikać. Układają włosy bez użycia ciepła, dbają o ich zdrowie, nawet jeśli alternatywne metody stylizacji nie dają takiego efektu, jaki można osiągnąć za pomocą urządzenia do stylizacji na gorąco.

Odbudowa włosów wymaga 1-2 lat

„Jeśli chodzi o suszarki, bardzo ważne jest trzymanie ich w odległości 10-20 cm od włosów i w żadnym wypadku nieużywanie najgorętszego strumienia powietrza, zwłaszcza na końcówki włosów. Absolutnie nie wolno ich przypalać. Im bliżej końcówek włosów odbywa się suszenie, tym strumień powietrza powinien być chłodniejszy. Ogólnie rzecz biorąc, gorącym strumieniem można suszyć włosy, które są lekko wilgotne po umyciu, innymi słowy nadal są mokre. Później, im bardziej suche są włosy, tym chłodniejszy powinien być strumień powietrza. Na samym końcu powinniśmy potraktować włosy strumieniem zimnego powietrza, aby zakończyć ich stylizację, - dzieli się swoim doświadczeniem Valerij Gigevič. Na pytanie, ile czasu trzeba, aby odbudować zniszczone włosy, rozmówca odpowiada: „Jeśli codziennie używasz suszarki do włosów, Twoje włosy stracą dużo wilgoci, gorące suszenie i prostowanie bardzo je uszkadza. Kiedy włosy są uszkodzone, nie zregenerują się szybko, zdrowie włosom trudno jest przywrócić. Najczęściej trwa to nie miesiąc, ale 1-2 lata i wymaga dużych nakładów finansowych. A szkody, które włosy ponoszą od urządzeń do stylizacji na gorąco, można obiektywnie ocenić dopiero po 5-10 latach, - twierdzi popularny stylista włosów Valerij Gigevič, znany w mediach społecznościowych jako @plaukudievas.

Eksperyment z piekarnikiem

Firma Kino International postanowiła ocenić odporność włosów na działanie ciepła, dlatego w trakcie badania przeprowadzono eksperyment, który odtworzył nawyki konsumentów w zakresie stylizacji włosów. Pierwsze pasma włosów zostały poddane obróbce substancjami o aktywności 3%, które charakteryzują się ochroną przed ciepłem. Następne pasma włosów potraktowano gliceryną, która jest znana z właściwości nawilżających, zdolności przenikania do wnętrza włosa i tworzenia powłoki chroniącej przed rozdwajaniem się. Kolejne pasma włosów nie zostały w żaden sposób potraktowane. Następnie wszystkie trzy rodzaje pasm wysuszono w piekarniku nagrzanym do 70°C, symulując suszenie. Na koniec włosy zostały poddane działaniu zwiększonej temperatury, od 130°C do 230°C, co symulowało prostowanie lub lokowanie. Po przeprowadzeniu eksperymentu na trzech rodzajach pasm potencjalną korzyść z ich ochrony przed ciepłem zmierzono licząc złamane włosy po ich zwilżeniu i rozczesaniu. Zgodnie z wynikami przeprowadzonego badania dotyczącego ochrony włosów przed wysoką temperaturą, pierwsze pasma włosów, chronione przed ciepłem, wykazały łamliwość mniejszą nawet o 98%, włosy były bardziej elastyczne w porównaniu do włosów z drugiego i trzeciego eksperymentu. Co ciekawe, włosy potraktowane gliceryną łamały się bardziej niż te, które nie były w ogóle poddane żadnej obróbce. Eksperyment wykazał, że jednym z najważniejszych czynników wpływających na zdrowie włosów jest gładka ich łuska. Zbyt duża temperatura może powodować uszkodzenia i rozwarstwienie łuski – to pierwszy krok w kierunku łamania się włosów. Dlatego w trakcie badania stwierdzono, że korzystanie z ochrony przed ciepłem może znacząco zmniejszyć niepożądane uszkodzenia włosów. Ważne jest wybieranie odpowiednich produktów, często świadomie wzbogacanych odpowiednimi rodzajami silikonów, które nie tylko zapewniają ochronę przed ciepłem, ale także przywracają naturalną hydrofobowość włosów, pomagają utrzymać łuskę włosa, kontrolują mierzwienie się włosów, ułatwiają ich układanie przy użyciu ciepła, zmniejszając czas potrzebny do wykonania stylizacji. Jednym z takich produktów może być odżywka bez spłukiwania. Dzięki temu zamierzony efekt fryzury utrzyma się dłużej.

Jak rozpoznać, czy Twoje włosy są uszkodzone?

Możesz łatwo określić, czy Twoje włosy są uszkodzone. Połamane włosy na szczotkach, umywalce, wypadające podczas kąpieli stanowią wczesny sygnał. Słabe, rozdwajające się, szorstkie i niesprężyste włosy są oznaką uszkodzenia ciepłem. Ważne jest rozróżnienie, które włosy się złamały, a które po prostu wypadły. Dermatolodzy radzą zbadać końcówki takich włosów. Jeśli przy nasadach widoczne są małe białe „cebulki, oznacza to naturalne zjawisko, a nie łysienie. Rodzi się istotne pytanie, jak chronić włosy? Według eksperta od włosów Valerija Gigeviča można sięgnąć po produkty zawierające silikony. „Kiedy przyjmuję klientki, których włosy są bardzo uszkodzone przez urządzenia do stylizacji ciepłem, przede wszystkim radzę zaprzestać ich używania, a jeśli to niemożliwe, zalecam zakup produktów chroniących przed ciepłem. W takich produktach często występują silikony, ale jak już wielokrotnie mówiono, nie trzeba ich tak bardzo się obawiać, ponieważ są to określone rodzaje silikonów, które pomagają chronić włosy przed ciepłem, ułatwiają prostowanie, eliminują niesforność włosów. Lepiej obawiać się tego, co wkładamy do ust, a nie tego, co nakładamy na włosy, ponieważ szkoda od tego jest znacznie mniejsza niż zwykłe spalenie włosów. Faktem jest, że trzeba zwracać uwagę na rodzaj silikonów stosowanych w składzie produktu, aby były łatwe i bezpieczne w użyciu. Bardzo dobrze, jeśli zawierają one także ochronę przed promieniowaniem UV, - dzieli się spostrzeżeniami stylista włosów. Gigevič zauważa: „Klientkom radzę zwracać uwagę także na płytkę prostownicy, nie lenić się i poszukać prostownic, które mniej uszkadzają włosy. W dzisiejszych czasach dostępnych jest wiele nowości, a prostownice z powłoką ceramiczną to już przeszłość. Niemniej jednak nie bądźmy naiwni myśląc, że jakieś urządzenia do stylizacji ciepłem mogą przywrócić strukturę włosa. Ciepło to ciepło, a prostownica pozostaje prostownicą, nawet z promieniami podczerwonymi. Korzyści z tego żadnej nie ma, - dzieli się swoim doświadczeniem Valerij Gigevič.